Wiadomości

Bunt pracowników socjalnych. Są u kresu wytrzymałości


Liczba uchodźców znajdujących się w Polsce przekroczyła już 2 mln. Rząd wprowadził specustawę, która ma pomóc Ukraińcom zaadaptować się w nowej rzeczywistości. Pomóc uchodźcom mają pracownicy socjalni. Ci jednak nie dają rady. Są na progu wytrzymałości ze względu na nadmiar obowiązków.

– Przede wszystkim […] potrzebujemy, by decydenci różnego szczebla zrozumieli, jaka jest rola pomocy społecznej i odciążyli nas z obowiązków, które może wykonać każdy urzędnik. Bo nasze siły są na wyczerpaniu, więc powinny być mądrze rozdysponowane – mówi Onetowi szef Polskiej Federacji Związkowej Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej.

Kilka dni temu Federacja wystosowała list do premiera, w którym protestuje przed przydzieleniem jej pracownikom obowiązków związanych z wypłatą 40 zł za goszczenie uchodźców z Ukrainy.

– Naszym zadaniem jest pomoc potrzebującym i w to angażujemy się w stu procentach. Zaś wypłata finansowania dla ogółu Polaków to nie jest zadanie pomocy społecznej, to się nawet nie mieści w kategoriach naszych obowiązków służbowych – podkreśla Maczyński.

Maczyński wyjaśnia, że już teraz pracownicy pomocy socjalnej zajmują się znajdowaniem opiekunów tymczasowych dla ukraińskich dzieci czy nadzorowaniem i realizowaniem wypłaty jednorazowych świadczeń dla uchodźców (300 zł na osobę). A przecież pracownicy Federacji pracują także na granicy jako wolontariusze. Nie mówiąc o pomocy osobom w kryzysom psychicznych, doświadczających przemocy domowej, z niepełnosprawnościami, mającym trudności opiekuńczo-wychowawcze czy seniorom.

comments icon0 komentarzy
0 komentarze
230 wyświetleń

Napisz komentarz…

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.