Polityka

Terlecki:musieliśmy liczyć głosy w Sejmie


Mieliśmy takie chwile, że musieliśmy liczyć głosy w Sejmie i niepokoić się tym, czy nie będzie konieczna decyzja o przyspieszonych wyborach. Dużo nas kosztowało utrzymanie większości, ale udało się i mam nadzieję, że ten rok będzie spokojniejszy – powiedział szef klubu PiS.

Ryszard Terlecki, udzielił wywiadu radiowej Jedynce. Podsumował w nim mijający rok.

To był trudny rok, zagrożeń było bardzo dużo. Były takie chwile, że znajdowaliśmy się na krawędzi czarnowidztwa, że to wszystko doprowadzi nas do rozwiązań nadzwyczajnych, krytycznych – mówił wicemarszałek Sejmu.

Kupowanie głosów

Zapytany, czy nie było żenujące i kłopotliwe, że rząd był oskarżany „o handlowanie stołkami” zaznaczył, że bywało to rzeczywiście trochę takie krępujące i żenujące. Jego zdaniem, jest to jednak niestety normalna praktyka polityczna. To nie jest polski wynalazek, tak się dzieje we wszystkich parlamentach i tak się działo wielokrotnie przed 2015 r.- dodał.

Podkreślił, że najważniejsze w działalności rządu było przyjęcie budżetu.  Udało się, jesteśmy bezpieczni. Myślę, że te zwirowania, z którymi mieliśmy do czynienia w klubie i w naszym środowisku wygasną.

Pandemia

Sporo uwagi poświecił też pandemii. Pandemia wciąż wywołuje ogromne emocje, także wewnątrz naszego klubu. Byli zwolennicy tego, aby zaostrzyć przepisy, przymuszać do szczepień, a byli tacy, którzy mówili, że jest to zamach na wolność. Nasza polityka polegała trochę na manewrowaniu między tymi stanowiskami. Przyjęliśmy kurs balansowania między skrajnymi opiniami – mówił w radiu wicemarszałek.

Konflikt z UE

Ryszard Terlecki odniósł się również do KPO i braku funduszy z UE. Myślę, że długo wykazywaliśmy tu cierpliwość, staraliśmy się negocjować, dogadać, ustąpić może nawet. Ale ten czas się chyba kończy i zanosi się na to, że będziemy musieli wykazać się bardziej stanowczą, bardziej asertywną postawą wobec Brukseli – dodał.

Dopytywany, o co chodzi, wyjaśniał, że w UE obowiązuje zasada jednomyślności.  Jeżeli UE chce nas traktować jak worek do bicia, pokazywać, że tylko lewicowe i liberalne rządy mają prawo funkcjonować, to my mamy możliwość na pokazania, że nie będzie łatwo – powiedział.

i drożyzna

W rozmowie z wicemarszałkiem Sejmu został też  poruszony temat inflacji. Wzrost cen energii zaskoczył wszystkich, nie tylko Polskę. Narodowy Bank Polski przyjął strategię przerwania tego zachwiania równowagi cen. Potem, gdy okazało się, że jest to dokuczliwe zjawisko, rząd zaczął przygotowywać i wdrażać rozmaite środki zaradcze – przypomniał wicemarszałek.

Dodał, że zaczną one działać w najbliższych tygodniach, miesiącach i uda się tę inflację jakoś okiełznać.

comments icon0 komentarzy
0 komentarze
58 wyświetleń

Napisz komentarz…

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.