Wiadomości

Rosja. Klasa średnia ucieka z kraju


Nawet 200 tys. osób mogło wyemigrować z Rosji podczas pierwszych 10 dni wojny, populacja Rosji w ostatnich 30 latach zmniejszyła się o 4 mln osób, a 5,2 proc. rosyjskich naukowców wyemigrowało z kraju w latach 1996-2020. Z uwagi na to, że prawdopodobnie najliczniej z Rosji emigrują specjaliści, intelektualiści, ludzie wykształceni, potencjalnie można mówić o zjawisku brain drain – drenażu mózgów – to wnioski z najnowszego opracowania Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

– Według doniesień medialnych, a także szacunków m.in. Konstantina Sonina (ekonomisty z Uniwersytetu Chicagowskiego) podczas pierwszych 10 dni wojny z Rosji mogło wyemigrować nawet 200 tysięcy osób. Bilety lotnicze czy kolejowe do pobliskich państw – Finlandii, Gruzji, Kazachstanu – cieszą się ogromnym popytem, nierzadko są sprzedawane z drugiej ręki po o wiele wyższej cenie. Z uwagi na to, że prawdopodobnie najliczniej z Rosji emigrują specjaliści, intelektualiści, ludzie wykształceni, potencjalnie można mówić o zjawisku drenażu mózgów – napisali analitycy PIE.

– W Rosji zabroniono wyjazdu z sumą zagranicznej waluty większej niż 10 tys. dol. Istotna jest także polityka wizowa. W odróżnieniu od większości sąsiadów Rosji, w których to państwach obywatel rosyjski może przebywać bez żadnych formalności 3 miesiące, rok lub nawet bez ograniczeń, wjazd Rosjan do większości krajów UE i Europy, a także do USA, Kanady czy Australii i Nowej Zelandii wymaga najpierw uzyskania wizy. Stanowi to zapewne ograniczenie zaistnienia zjawiska brain drain w masowej skali w krótkim czasie. Oznacza to także, że przynajmniej część z Rosjan, którzy dotychczas wyemigrowali do państw ościennych, będzie zapewne w pierwszej kolejności szukać możliwości zatrudnienia w lokalnym biznesie lub pracy zdalnej w zachodnich firmach – stwierdzają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Rosjanie wybierają kraje ościenne

Najpopularniejszymi rozważanymi kierunkami podróży są Armenia, Litwa, Estonia i Gruzja. Jak podaje gazeta Kommiersant, powołując się na dane internetowego serwisu poszukiwania profesjonalistów „Profi”, gwałtownie wzrosło zainteresowanie pobieraniem lekcji u nauczycieli języków: gruzińskiego (o 205 proc.), hebrajskiego (o 107 proc.), chińskiego (o 93 proc.) i ormiańskiego (o 35 proc.).

Eksperci zwracają uwagę, że w pierwszej kolejności z kraju gotowi są wyjechać specjaliści, którzy łatwo znajdą pracę, na przykład informatycy. Na taki krok łatwiej też zdecydować się osobom zamożnym, które mają wystarczające środki, by utrzymać się jakiś czas za granicą. Ale wskazują też na osoby, które wyjeżdżają z Rosji, bo nie zgadzają się na działania podejmowane przez władze ich kraju. Trend taki nazwany jest „emigracją etyczną”.

Gazeta przypomina jednak, że duże sporo młodych ludzi wyrażało zainteresowanie wyjazdem jeszcze przed rozpoczęciem przez Rosję inwazji na Ukrainę. Według grudniowego sondażu około jedna czwarta rosyjskich licealistów chciałaby wyjechać za granicę na pobyt stały.

Źródło: PIE

comments icon0 komentarzy
0 komentarze
309 wyświetleń

Napisz komentarz…

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.